surrealistyk blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2002

szedłem…

1 komentarz

po stronie serca przygiety marnotrawną ścianą pisków
opon mózgowych na zakrętach życia
stałem wedle przyzwyczajeń
nie powykręcany ogniem duszy

pocił się na krawędzi
wyłuskał paznokcie
poszmerał w długopisie
hamujący rower znikł za parawanem trzeźwości
on nie skruszony dusił chwile samotności…

dotykałem serca blaszki
sypało się harmonijne bycie
pośród kół przyszłości
czekałem by nie zmrużyć powiek
już nie sam,
gdziekolwiek…


  • RSS