surrealistyk blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2003

1 komentarz

kocem wyryto na mnie siekiere
za stygmaty sumienia
odezwa niemych znakow
na przeciw sobie
akrylu deszcz
zamarzl

1 komentarz

furtka zawineła się obok Twoich oczu
stałam naga w świetle cudzej namiętności
szedłeś z kijem w kompocie
pełen egzotycznych pytań
na szersze horyzonty
gasły jointy
na stacji tylu niespełnionych marzeń
cudotwórca z wiejskiem charakterem
przebiegł Ci drogę
pytałam: to na szczęście?
spakowałeś cegłówkę do plecaka

nazajutrz na promie
rzuciłeś cegłę w kasyno
wygrałeś
wolność
stopy szły innym niz zazwyczaj krokiem
pragnełam Cię
szumiał obczyzny smak
krok stawał się niezrozumiały
szumiały cudze ptaki
zapach nie przypominał
o beztrosce

walczyłeś

zaparkowałam w parku na skraju budowy
położyłam głowę otoczyły mnie
śmierdzące męskie buldożery
jeden za dłoń receptę wystawił
drugi za nogi akupunkturę podstawił
trzeci za krtań w nocy udusił
czwarty za łeb który chciał skarcić
piąty wziął się za remont
a ja się nie wiłam
na fundamentach marnej kobiecości

,,…

Brak komentarzy

ledwo pomarańcze zjadłem
już złapali mnie za nogi
szydercy moich sadów


  • RSS